Hej^^
Dziś chciałam wam trochę opowiedzieć o moim pierwszym w życiu konwencie - Nejiro 7

Wszystko trwało od piątku do niedzieli. Ja byłam tylko jeden dzień - sobotę. Miałam jechać autobusem, ale moi rodzice się nade mną ulitowali i zawieźli mnie (kochani rodzice ^^). Wejście na konwent poszło dość sprawnie, nie było żadnej kolejki ani nic. Pierwsze co się zauważało po wejściu to przeróżne stoiska. Nie wiedziałam od czego zacząć oglądanie. Było tam dosłownie wszystko od markerów aż po wielkie poduszki z narysowaną postacią. Można było kupić sobie japońskie przysmaki np.: poncky. Po za stoiskami było wiele wykładów. Chociażby taki wykład o symbolach szczęścia w Japonii. Mi najbardziej spodobały się warsztaty z rysunku. Były również sale w których można było sobie odpocząć i na przykład pograć w gry planszowe. Nakupiłam tyle rzeczy, że aż mi trochę głupio.
A oto one:
(z góry przepraszam za zdjęcia, musiałam chwilowo zmienić aparat)
- 6 mang (2 tomy "Are You Alice", 1 tom "Gry w Króla" i 3 tomy "Judge")

Wszystko trwało od piątku do niedzieli. Ja byłam tylko jeden dzień - sobotę. Miałam jechać autobusem, ale moi rodzice się nade mną ulitowali i zawieźli mnie (kochani rodzice ^^). Wejście na konwent poszło dość sprawnie, nie było żadnej kolejki ani nic. Pierwsze co się zauważało po wejściu to przeróżne stoiska. Nie wiedziałam od czego zacząć oglądanie. Było tam dosłownie wszystko od markerów aż po wielkie poduszki z narysowaną postacią. Można było kupić sobie japońskie przysmaki np.: poncky. Po za stoiskami było wiele wykładów. Chociażby taki wykład o symbolach szczęścia w Japonii. Mi najbardziej spodobały się warsztaty z rysunku. Były również sale w których można było sobie odpocząć i na przykład pograć w gry planszowe. Nakupiłam tyle rzeczy, że aż mi trochę głupio.
A oto one:
(z góry przepraszam za zdjęcia, musiałam chwilowo zmienić aparat)
- 6 mang (2 tomy "Are You Alice", 1 tom "Gry w Króla" i 3 tomy "Judge")
- zakładkę z Tokyo Ghula ^^
- przypinki ^^
Wiem nie wydaje się to jakąś wielką ilością, ale ile pieniędzy na tym straciłam... W każdym razie niczego nie żałuje. Nigdy nie siedzę w jednym miejscu, dlatego pomyślałam, że może zaciekawiły by was moje podróże. Właśnie dlatego założyłam snapa na którego was serdecznie zapraszam, obiecuje, że się nie zanudzicie:
Piszcie w komentarzach co o tym wszystkim myślicie ^^
